niedziela, 3 stycznia 2010

Upór chorego

Jeszcze w starym roku dostrzegłem, że jeżeli jakaś osoba publiczna uparcie lansuje tezy mijajace się ze zdrowym rozsądkiem, to kryje się za tym sympatia do PISu lub wiara w geniusz toruńskiego zakonnika. Tak było z pomysłami posła LPR o ustanowieniu Chrystusa królem Polski, Cugier-Kotką zmyślająca historię o pobiciu przez nieznanych sprawców, Wassermanem, który wypiera się wielu swoich decyzji z czasów, gdy był ministrem (np. prześwietlenia przez ABW Abdula el Asirra). Tak to już z pisowcami jest: widocznie w strukturach DNA maja zapisane przeświadczenie, “że ciemny lud i tak to kupi” więc uparcie plotą bzdury, pakują się w absurdy godne Monty Pythona, byle tylko podtrzymać własne mniemanie o jedynie słusznej racji. Politykom wtórują niektórzy eksperci, obserwatorzy życia politycznego, którzy mieniąc się “niezależnymi” powtarzaja pisowskie śpiewki, aby przyłożyć rządowi. Celnie te zmagania podsumował pan Stefan Bratkowski:

Tak, rozumiem, trudno wybaczyć Donaldowi Tuskowi już samo to, że jest premierem. Na domiar Polska pod jego rządem nie uległa światowemu kryzysowi, ani TVPiSowi, zaś jego budżet nie uległ ani opozycji, ani świńskiej grypie. I żadnych szans, by stracił Euro-2012. Sam sobie winien, że go nie lubią.

Głównie z chęci postawienia rządu pod ścianą, a nie z rzekomej troski o zdrowie społeczeństwa, wynikały zabiegi RPO Janusza Kochanowskiego o zakup szczepionek przeciw świńskiej grypie. Tak długo nachodził minister Kopacz w tej sprawie, że aż się sam pochorował, co potem z dumą ogłaszał na swoim blogu. Sądząc po jego niechęci do przyswajania faktów, przypuszczam, że chory był już wcześniej tylko na coś innego. Ja bym to nazwał sepsis pisorum czyli “zakażenie Pisem”. Wszak wystarczyło poczytać doniesienia z Francji, Szwecji i innych krajów europejskich, aby zrozumieć, że cała epidemia jest mocno rozdmuchana medialnie, że szczepionki po pierwsze nie dają stuprocentowej pewności zabezpieczenia, po drugie mogą powodować efekty uboczne i powikłania. Owszem, świńska grypa powoduje zgony, ale nie tylko przed tym jednym schorzeniem ministertwo zdrowia ma chronić obywateli. Jednak rzecznik praw tychże obywateli upiera się, żeby kosztem innych świadczeń zdrowotnych minister Kopacz zakupiła szczepionki przeciw A/H1N1. Czy ostatnia informacja z Italii dotycząca niepotrzebnie zakupionych szczepionek pomoże panu Kochanowskiemu podnieść się z łoża ignorancji i przejrzeć na oczy? Byłby to zaprawdę cud na miarę tego poprzedniego w Sokółce.

fiasko szczepionki w Italii - link

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz